sobota, 28 września 2013

Walka z hałasem w mieszkaniu

Post powstał w odpowiedzi na artykuł z GW, który można przeczytać tutaj.

Oto kilka zagadnień, które nasuwają mi się po przeczytaniu tego artykułu (kliknij w link poniżej):

1. Najśmieszniejsze jest dla mnie wsadzanie materiałów dźwiękochłonnych do komory transformatora, aby "pomóc" sąsiadce (wspomniany w artykule materiał stosowany w studiach nagrań). Takie działanie sąsiadce nie pomogą, ponieważ one nie zwiększają dźwiękoizolacyjności. Co najwyżej
w transformatorowni można zarejestrować lepszy dźwięk transformatora ;) Dźwiękoizolacyjność poprawia się w inny sposób. Niestety dźwiękoizolacyjność a dźwiękochłonność to bardzo często mylone zagadnienia.

2. Co do samego hałasu - problem polega paradoksalnie niestety na życiu w zbyt dobrych warunkach ("zbyt" szczelne okna, duża izolacyjność ścian zewnętrznych, ciche urządzenia w mieszkaniu).Udowodnione naukowo jest to, że człowiekowi może przeszkadzać hałas urządzenia, które nawet w warunkach laboratoryjnych jest praktycznie niemierzalny! Co to znaczy?
Słuch człowieka przystosowuje się do panującego wokół niego hałasu. Zapewne lokatorka nie słucha głośno radia/telewizji, przez co w nocy (bo w ciągu dnia hałas z ulicy maskuje hałas transformatora, bo wtedy transformator nie przeszkadza), słuch jest wyostrzony. Wtedy hałas transformatora, pomimo tego że dużo poniżej dopuszczalnych norm, jest uciążliwy.

3. Wpisanie w protokół innej wartości pomiarów niż lokatorka widziała. Nie wiem jakim miernikiem było to mierzone, ale może być tak, że miernik (jak np ten, który ja posiadam) mierzy wiele parametrów, łącznie z takimi, które dają większe odczyty, ale to nie one podlegają ocenie przy pomiarze hałasu w pomieszczeniach. Dlatego bym skłaniał się ku takiemu wytłumaczeniu tego zarzutu, bo bardzo chce wierzyć, że pomiary zostały wykonane rzetelnie, bo po to jest akredytacja na pomiary. Sam nie posiadam akredytacji, ale widziałem niestety niektórych pomiarowców z akredytacją, którzy nie wiedzą jak powinno się mierzyć...

4. Większy hałas po wymianie transformatora. Możliwe, że jest to wynikiem zapomnienia o zastosowaniu wibroizolacji pod transformatorem, albo jakimś elementem połączonym z transformatorem. Dźwięk nie rozchodzi się tylko powietrzem, ale także konstrukcją budynku. Możliwe, że podczas wymiany transformatora zapomniano o wibroizolacji albo zamontowano ją niepoprawnie.
Oczywiście istnieje szansa na to, że jednak nowszy transformator jest po prostu głośniejszy niż poprzedni. Parametrem opisującym zdolność transformatora do generowania hałasu to poziom mocy akustycznej (nie mylić z poziomem ciśnienia akustycznego, który także podawany jest w decybelach). Tak się składa, że w Laboratorium Akustyki Technicznej AGH, w komorze bezechowej, zajmuję się m.in. pomiarem tej mocy i coś na ten temat wiem :)

Ogólnie to temat na prawdę nie jest tak rzadki jak się może wydawać. Sam w Krakowie brałem udział w wyciszaniu klubu, który przeszkadzał lokatorowi mieszkającemu nad nim, pomimo tego, że zmierzone poziomy były poniżej poziomów dopuszczalnych. W takim przypadku nie ma co zmieniać dopuszczalnych poziomów we wnętrzach, tylko inaczej projektować budynki...

A co zrobić, jak nam przeszkadza hałas w mieszkaniu? Zrobić pisemne zgłoszenie do Ispekcji Sanitarnej z opisem problemu (Imienne itd). Oni mają bodajże obowiązek bezpłatnie sprawdzić ten problem! Oczywiście jak ktoś chce, to mogę mu zmierzyć hałas, to ja też mogę mu to zrobić :)

Dla zainteresowanych na mojej stronie firmowej można znaleźć to co w ramach działalności wykonałem. Informacje o mnie można także znaleźć na stronie Laboratorium AGH.

Zapraszam do dyskusji!